polygadka #116
Po dłuższej przerwie warszawska edycja polygadki powraca.
www.xinfo-on.keeperi.tk
Po dłuższej przerwie warszawska edycja polygadki powraca.
Niech będzie pochwalony Wielki Terabajt. Ostatni raz u elektronicznej spowiedzi byłem w czasach przesiadki z Atari na C64. I chciałbym dziś przed Wielkim Terabajtem wyznać swoje grzechy. Jestem użytkownikiem Xboksa. Czasami, z przyczyn zawodowych, gram na PC swojej mamy albo na pożyczonym PS3. Ale jak mam wybór, gram na Iksie. Tak ojcze, ma ojciec rację, mam duszę skłonną do uzależnień, mieszka we mnie mała, żądna osiągnięć dziwka. Ale to też Mass Effect , Gears of War , Forza , jakoś japońszczyzna z długimi przerywnikami filmowymi mniej do mnie przemawia. Że jak...? Ależ nie, Wielki Terabajcie, zaklinam się, że nie jestem fanbojem. Wręcz przeciwnie, ostatnio... jakby to powiedzieć... doświadczam kryzysu wiary.
Zdwałoby się, że prawie dwadzieścia lat ewolucji "artylerii", której zwieńczeniem była Scorched Earth Wendella T. Hickena, doprowadziło gatunek do punktu, w którym nie da się wymyślić już nic nowego (pisaliśmy o tym w poprzednim odcinku "Opowieści z krypty"). Jednak właśnie wtedy, gdy nikt nie spodziewał się rewolucji, pojawił się nastolatek z Amigą, który poprowadził zabawę w ustalanie kąta i siły strzału w zupełnie nowym kierunku.
Dla kogoś, kto zjadł zęby na cyfrowych polach walki, każda nowinka jest warta odnotowania. Z drugiej strony, weterani wszystko już widzieli i mało ich zaskoczy. Sprawdźmy więc, czy 256 graczy na jednej mapie oznacza ośmiokrotnie lepszą zabawę, niż w 32?
Jeśli jeszcze nie macie Xboksa 360 lub PlayStation Portable, to być może dwie poniższe promocje z Media Markt was zainteresują.
Na początku lat 90. w Polsce gry były wyłącznie komputerowe. Wprawdzie garstka ryzykantów odwiedzała owiane złą sławą salony arcade (gdzie można było równie dobrze wydać kieszonkowe na Asteroids , jak i stracić fundusze na rzecz amatorów mocnych trunków z pobliskich bram i podwórek), ale tak naprawdę grano tylko na komputerach. Bogatsi mogli pozwolić sobie na Amigę ze stacją dysków, a biedniejsi wciąż męczyli ośmiobitowe Atari i Commodore, godzinami wczytując kolejne hity z kaset magnetofonowych. Takie czasy. O konsolach nikt nawet nie słyszał.
Tygodnia obfitującego w tyle dobrych dodatków już chyba dawno nie było. Zaczynając od paczki dla Resident Evil 5 , przez kolejną sekwencje dla Assassin's Creed II oraz nowe misje do Star Wars: The Force Unleashed , a kończąc na genialnym zestawie wszystkich dodatków do Burnout Paradise , który kosztuje jedyne 69zł. Oprócz tego, po kilku tygodniach oczekiwania, wreszcie pojawiło się u nas Peggle i Peggle Nights , kto nie grał niech bierze. Nie wolno również pominąć dema Yakuza 3 .
Ostatni Prince of Persia (nazwywany w Ubisofcie PoP 2008 , albo PoP Zero ) całkowicie mi nie podszedł. Ewidentny skręt w stronę niedzielnych graczy odebrałem troszkę jako zdradę, ale ponieważ Assassin's Creed 2 z nawiązką zwrócił mi to, co PoP Zero zabrał, przestałem narzekać, uznając, że taka jest najwyraźniej strategia Ubisoftu - dla casuali kolorowy festiwal QTE, a dla hardkorowców renesansowy parkour. Jadąc na pokaz Zapomnianych Piasków spodziewałem się więc czegoś zupełnie innego, niż nam pokazano.
W tym tygodniu wszyscy użytkownicy PlayStation 3 proszeni są o wzięcie płaszczy i parasoli, synoptycy przewidują pojawienie się Heavy Rain .
czyli rozmowa o tym, co się działo z opowieściami w grach wideo z lat 2000-2009 na prośbę Piotrka rozmawiają Jacek Brzeziński i Artur Ganszyniec JB: Zaczął się 2010 rok i pierwszą dekadę nowego tysiąclecia mamy za sobą. To dobra okazja, by podsumować najważniejsze gry minionych dziesięciu lat, a wręcz pokusić się o podsumowanie zmian, które zaszły przez ten czas w grach, jako medium.
O tym, że Killzone 3 jest już rzekomo w produkcji i ukaże się w 2010 roku pisaliśmy już w październiku . Teraz potwierdza to kolejne (ale nadal nieoficjalne) źródło.
Choć Alien vs Predator zbiera raczej średnie recenzje, to według Rebellion gra jest sukcesem jeśli chodzi o odbiór wśród krytyków, jeśli tylko odrzucić trzy beznadziejne amerykańskie recenzje.
Czy warto poświęcić kilkadziesiąt godzin na jedną grę? Czy ratowanie księżniczek, odkrywanie tajemnic Starożytnych i sprzeciwianie się złu może być atrakcyjne? Czy studio Level-5, po latach tworzenia produkcji na PSP i NDS, potrafiło wrócić do dużej konsoli Sony? Zapraszam do przeczytania recenzji sponsorowanej przez wyrażenie "tak, ale".
Brian Fargo, założyciel Interplaya, a obecnie szef inXile Entertainment, oznajmił, że pracuje nad grą dla Bethesdy, czyli twórców Fallouta 3 . A może jedynie żartuje?